Rozpadam się na oślep w tętnice gęstych rzek, w fontanny słodkiej śliny, w kwietniki mostów, w śnieg, I jestem jakby obok i nie ma w tym bo, zgubiłem wczoraj wszystko, a dziś znalazłem to. Rozrzucam się po słońcach, zlizuję z komet szron, nie szukam śladów życia, Ja nie jestem stąd.
https://www.youtube.com/watch?v=og9CLayZ_Ks