słowo obok słowa
kawałki lustra
odbijają gwiazdy
oddając im w srebrze
skąd są te ciała
na linii brzegu
jedno na drugim
z każdym przypływem
na ciepłe jeszcze
na ciepłe plaże
będą tu tańczyć
nie ma łez
a nad niebem
sztormy tkają
ich krosień rozpędzonych
nie widać
nie słychać
a są