sobota, 22 stycznia 2022

...

pójdę w ogrody
wysuszyć oczy
nocą na wieżach
ostudzą dzwony

pójdę przytulić
ostatnie morze
i już nie wrócę tu
po nic


piątek, 21 stycznia 2022

porcelanę

będę dotykać

jak porcelanę

ostrożnie

ścieram kurz
z na półotwartych
drzwi do piwnicy
pierwszych ostatnich
ust

tuż pod podłogą
nocne motyle
w pajęczym pyle
łopoczą

niedziela, 16 stycznia 2022

...

spływają nocą

z mgieł muślinowych

tratwy morderców
kochanków spłoszonych

uwaga !
ruszył księżyc
rozpycha się wśród chmur
kieruje się ku centrum
kieruje się na wschód

a od południa
toczą ogień
podpalić krew
tym co nie płonie

...

kopię w deszczu studnię życzeń

wzdłuż rzeki kładę most
zasadzam kwiat paproci
buduję szklany dom

pachniała jagodami
wilczymi dziećmi mchu
jej jagodowe usta
wyrwały mnie ze snu

...

biegłem za nimi

jak do jezior
aż nagle
wyrósł las
pośród wilgotnych
sennych zwierząt
zostało jedno z nas

gdzie koronami
czesane niebo
drapie się aż do krwi
odpada cekin
z szala galaktyk
i już nie kusi
nic