poniedziałek, 27 maja 2019

nie zbliżaj się do rzek

nie zbliżaj się do rzek
niosą dłonie
wyrwane
z dłoni

nie zbliżaj się do rzek
niosą maszty ramion
wyrwanych
z ramion

nie zbliżaj się do rzek
otwarte oczy
wyrzucają na brzeg
wpatrzone w zamknięte
wpatrzone w martwe

nie zbliżaj się do ognia
niby dobrze go znasz

nie zbliżaj się do ognia
w ogóle go nie znasz


sobota, 25 maja 2019

wiek nie ma znaczenia

to dziewczę
porusza się jak woda
oczy błyszczą jej
jak hartowana stal
odbita w świetle mgławicy

strategie tysięcy generałów
wypluwa razem z gumą
do żucia
mrużąc oczy
jak przy eksplozji

na co okopy
i broń na wypadek
gdy poczujesz pod plecami
ziemię martwych
ostre maszty
kurewskich uprowadzeń

ziemia która już dawno
nie obraca się
tak jak powinna
która już dawno
tkwi w tym samym
miejscu płytko niepewnie
drży czasami jak
ranna sarna

to nie jest miejsce
na przyzwoitość

ten śmiech zrywa kurtyny
zaczepy karniszy pękają w jęku

malinowe ślady na plecach
malinowe ślady na drzwiach

nie da się gdzie ukryć
ukryć już
nie ma gdzie

ona otwiera usta jak skrzydła
pióra spocone
wirują

poniedziałek, 20 maja 2019

nikt nie trzymał steru

wiem czemu milczysz
ile można kłamać
kończą się słowa
jak paciorki mantry
kurczą się słowa
jak wspomnienia kiedy

byłaś wolna

wiem czemu kłamiesz
ile można milczeć
brzydnie ta cisza
jak poranne wytrawne
naleśniki bez smaku
i kłótnie o plany

na kolejny dzień

bez sensu się stroisz
w te barwy obronne
uzbrojona po pachy
w ślepą amunicję

nie trzymał steru
nikt
nie trzymał steru nikt


piątek, 3 maja 2019

najwięcej jest tu srok (Zielona Góra)

tu kwitną nocami
drzewa jabłoni
czereśni i śliw
gdy mróz liże korzenie
na dwa metry wgłąb
uśmiechają się tylko
skrzydlate potwory
na próżno wyczekują
ukryte po koronach


tu stygną za dnia
oddechy spod masek
całuj tylko w ukryciu
tu nie ma namiętności
tu jest lista zadań
tu nie ma namiętności
przestań usta układać

w płytki grób

ogień który nie parzy
ogień którego się nie czuje
zajął właśnie twoje włosy
bo głowy już nie
płoniesz jak chińska pochodnia

wszystko płonie
wszystko spłonie
i tak nic nie poczujesz