sobota, 26 lutego 2022

Bałtyk

bałtyk moje serce
płytki i szary
na dnie niewypały
ślepe torpedy
z otwartymi oczami

tancerek z MS Estonii
wodoodporne szminki
w mule jak pąsowe róże

25.02.2022

sobota, 19 lutego 2022

parawany

nic mnie nie zatrzyma
już dawno nikt
taranuję parawany
po martwych 
porzucone dzieci
oplute przez zdradę
w którą się nie wierzy
wszystkie uśmiechy kłamią
pleśniejące owoce
zgniłe mięso
zatrute studnie
infantylne tatuaże 
na podudziu dziwki

nie dotknę już żadnej z miłości
palce mi chorują od litości

...

w ekrany nieba
wświeca się noc
i będzie rzucać
cienie

widziałem siebie tam
teraz już 
nic nie zmienię

wtorek, 15 lutego 2022

powiedz "już"

rozsypię się talią znaczonych kart

na niskim peronie

wymięte rotują

lokomotywa stygnie 

w oddali 

mosty gną się kocio

zamarza mokre pod oczami

oplute udaje bursztyny

powiedz "już"

rozrzucę się jak suchy chleb 

w trzewia gołębie benzynowe

i spadną tłuste w jeszcze ciepłe

otwarte czasze parasoli

poniedziałek, 14 lutego 2022

cyrk



trapezy uwolnione
nikt już
nie spadnie z nich
bo nie ma tu nikogo
i nie ma tutaj nic

zwijają się pod dachy
kurtyny w mewiej krwi
aplauzy zimnych ogni
i nie wie o tym nikt

piątek, 4 lutego 2022

...

już nie chodź za mną

do miasta 

tam zamiast do snu

kładą się w ogień 

pod neonowym 

pękniętym niebem

chowają niedonoszone


a potem płoną

całymi nocami

i skaczą z mostów

do odbitki

przęseł rozhuśtanych

....

skończylo się przyjęcie

spragniona wczoraj

łapiesz sople

w otwarte parasole


jeśli śnieg to kwiaty sztormu

wianki nieba rozplątujesz

unosząc się  lekko

nad wszystkim co popsujesz


nie idź ze mną do miasta

sprzedam cię tuż za bramą

w nocy z nurtem rzeki

kocie przęsła porwało