Tęsknię za mgłą
W której gubią się kruki
A potem udają
Martwe na łąkach
Drżąc w rozkoszy
Cieplejsze od rosy
Dziobią łagodnie
Poranne stopy
W której gubią się kruki
A potem udają
Martwe na łąkach
Drżąc w rozkoszy
Cieplejsze od rosy
Dziobią łagodnie
Poranne stopy
Lasy powietrza
to morza ze snów
Utkane masztami
Po sztormach za mocnych
Udają kikuty dla sów i mchu
Rusztowania dla plejad
Szum podniebnej lokomotywy
to morza ze snów
Utkane masztami
Po sztormach za mocnych
Udają kikuty dla sów i mchu
Rusztowania dla plejad
Szum podniebnej lokomotywy