Daniel Wrotniewski - Poezje
niedziela, 16 stycznia 2022
...
biegłem za nimi
jak do jezior
aż nagle
wyrósł las
pośród wilgotnych
sennych zwierząt
zostało jedno z nas
gdzie koronami
czesane niebo
drapie się aż do krwi
odpada cekin
z szala galaktyk
i już nie kusi
nic
Nowszy post
Starszy post
Strona główna