Daniel Wrotniewski - Poezje
piątek, 4 marca 2022
...
jej włosy rosły w słońcu
iskrzą się
gdy zmierzchem czesze
na usta wieczorne
ciepłe jeziorne
noc idzie głodna
kłaść brokaty
po drodze mijam stawy
czarne gęste
z pluszowymi dnami
ale to do niej idę tonąć
i zniknę tam
w niej
cały
Nowszy post
Starszy post
Strona główna