Daniel Wrotniewski - Poezje
środa, 26 listopada 2025
rozbiegam
rozpędzam
do lotu się wzbić
bez przerwy
nareszcie
bez końca
na słonych jej oczu
niespokojnych jeziorach
od tafli jej serca
dymionego szkła
słowa jak cygańskie konie
same się pętają
w cichym śniegu
Nowszy post
Starszy post
Strona główna