Daniel Wrotniewski - Poezje
czwartek, 11 grudnia 2025
kałuże nie chcą schnąć
w oddechu supernowej
wszechświaty porzucone
mieszają się z błotem na podeszwach
równolegle nie dotknie mnie już nic
cudza wina cudzy strach cudzy koniec
przez chwilę poza zasięgiem
będę jak ptak pod wodą
niesiony przez odpływ
do domu
Nowszy post
Starszy post
Strona główna