moment, kiedy wszystko się zatrzymuje
jak przed znakiem STOP
przekrzywionym przez kolejny orkan
nazwany imieniem wielkiej miłości
synoptyka
albo wielkiej nienawiści
synoptyka
nie złapiesz nic przy takim wietrze
nie utrzymasz nic przy takim deszczu
w głośnikach piosenki o ogniu
wycieraczki nie nadążają
reflektory parują
obmywane z muszych zwłok
moment, kiedy wszystko cię zatrzymuje
gdy ona otworzyła po raz pierwszy oczy
ty swoje już chciałeś zamknąć
ćwierć wieku upokorzeń
potem rozmawiacie o pogodzie
i patrzycie na swoje mokre głodne szyje