środa, 18 stycznia 2023


ślady po zębach 
cekiny na miękkiej szyi
elektryczne wargi łakną 
ruchomej czwartej ściany 

lunatykujemy na huśtawkach 
przeźroczyste mrówki 
we wnętrzach 
baniek mydlanych

wtorek, 10 stycznia 2023

słodycz



twój język był słony 
nim przyszły mgły 
ciepłe wilgotne
nad miastem z maku

światło szło nisko
poderwało wały 
ale woda leniwa
i usta z osiedla kłamały 

piątek, 23 grudnia 2022

na gapę


są gdzieś lasy
pełne światła 
łagodne fale 
soczystych łąk 

a więc płyniemy dalej 
ukryci pod pokładem 

już nie wypuszczę cię z rąk 

sobota, 17 grudnia 2022

prąd


iskrzy kiedy patrzysz
odsuń oczy w kąt 
na zielono pachnie 

prąd 

tańczysz każdym słowem 
wymyśliłaś to
chowasz w ustach własny 

(styczeń 2004)

 

niedziela, 11 grudnia 2022

45

 



nie będę już czekał na ciebie 
obsiadają mnie latające szczury
a dzwony rozkołysane przed biciem
kładą na język gorzkie niebo

byłaś jak woda święcona
na samym dnie kropielnicy

pył księżycowych podziemi 
zamiast twoich włosów 
między moimi palcami 



sobota, 3 grudnia 2022

pod koniec


wchodzę w nie moje
serce mam cudze
i oczy mokre
jak one

obce ucieczki 
seledynowe 
byleby dalej 
pod koniec 


środa, 23 listopada 2022

ja ciebie też



stoję pod strzelnicą 
wieczór, żarówki syczą na wietrze
mam chustę w grochy

ja ciebie też 

wyszedłem na noc bez końca 
ostrzegali przed tobą 
przed nocą bez gwiazd 
niebem bez drzwi 

ja ciebie też 

 

Kallisto


dryfujesz nad kallisto
od kwadransa podaję ci tlen 
skafander jest cały i ty

jeśli to czytasz
to
wydech 
wdech
wydech
wdech 


poniedziałek, 10 października 2022

latawce

latawce są żeby 
zniknąć bez śladu
odbić się od ziemi
w bezruch
jak po pierwszym
całowaniu 

latawce są po to
żeby zniknąć
bez śladu 

nie wyślą przecież psów
w chmury mgieł
peronowych
nie będą przecież
kopać nad lokomotywami 

latawce są
żeby zniknąć bez śladu 
za pierwszym razem
od razu

...

mam odłożone
pieniądze na pistolet
ma być na raz
nie kolekcjonuję

otwórz mi oczy
kalejdoskopowe
żebym oślepnął
zanim eksploduję

piątek, 23 września 2022

dobranoc

 


jak płatek konwaliowy
unosi się 
roztańczona 
po salach lustrzanych
rozświetlanych
przez zorze

tu coraz dłużej
noc jest
a słońce 
serce moje

dłużej już być 
nie może