Daniel Wrotniewski - Poezje
czwartek, 16 lutego 2023
...
widzę cię
jaka jesteś
kiedy nie widzi nikt
gdy nikt nie patrzy
schody do sypialni
nie mają poręczy
drzwi od ogrodu
były otwarte
niedziela, 12 lutego 2023
Esc
masz oczy jak woda
tuż przed potopem
albo niebo nade mną
gdzie już właśnie trwa
pierwsza iskra jest w ustach
nad dwoma miastami
światy nam podpalają
za ucieczki w siebie
wtorek, 31 stycznia 2023
DNA
tak nisko płynie niebo
że można przez nie przejść
pełzając w chmurach
jak po krach
w koszach plażowych
zostawiliśmy po nocy
wyraźne ślady DNA
poniedziałek, 30 stycznia 2023
dziurawy jak kosmos
ma mnie pod paznokciami
rozdrapała też niebo
teraz to zimny seledyn
jestem tylko trochę
od wtedy na chwilę
i niecały
dziurawy jak kosmos
zbierają mgławice
ręcznie po cichu
będą mi z nich szyć
skafander
to był pokój
z widokiem na morze
ale lawa przelała się
przez balustradę
porozrzucało mnie po ścianach
kiedy próbowałem uciec
na woskowy korytarz
na górze świętują wiosnę
i dotykają się pod stołami
środa, 18 stycznia 2023
ślady po zębach
cekiny na miękkiej szyi
elektryczne wargi łakną
ruchomej czwartej ściany
lunatykujemy na huśtawkach
przeźroczyste mrówki
we wnętrzach
baniek mydlanych
wtorek, 10 stycznia 2023
słodycz
twój język był słony
nim przyszły mgły
ciepłe wilgotne
nad miastem z maku
światło szło nisko
poderwało wały
ale woda leniwa
i usta z osiedla kłamały
piątek, 23 grudnia 2022
na gapę
są gdzieś lasy
pełne światła
łagodne fale
soczystych łąk
a więc płyniemy dalej
ukryci pod pokładem
już nie wypuszczę cię z rąk
sobota, 17 grudnia 2022
prąd
iskrzy kiedy patrzysz
odsuń oczy w kąt
na zielono pachnie
prąd
tańczysz każdym słowem
wymyśliłaś to
chowasz w ustach własny
(styczeń 2004)
niedziela, 11 grudnia 2022
45
nie będę już czekał na ciebie
obsiadają mnie latające szczury
a dzwony rozkołysane przed biciem
kładą na język gorzkie niebo
byłaś jak woda święcona
na samym dnie kropielnicy
pył księżycowych podziemi
zamiast twoich włosów
między moimi palcami
sobota, 3 grudnia 2022
pod koniec
wchodzę w nie moje
serce mam cudze
i oczy mokre
jak one
obce ucieczki
seledynowe
byleby dalej
pod koniec
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna