środa, 24 sierpnia 2022

winda


spocona jak lokomotywa
suniesz
pod dachy peronów 
jak pszczoła do królowej 
w żelazne plastry
ołowiu 

masz łzy o smaku
lustra 
po dzikim lecie 
nigdzie
i pachniesz jak las nocą 
i sprawdzasz make up
w windzie

 

sobota, 13 sierpnia 2022

padły strzały

mam miejsce dla ciebie

w domku dla lalek

będę cię co noc

ubierać do snu


jesteś jak ogień

z trzewi galaktyk

jesteś jak 

płytki grób

poniedziałek, 25 lipca 2022

pootwierane okna


lipcowe hałasy
ptactwo w berku
w upale
tnie gęste powietrze
jak chleby
na kolacje

truskawkowe matki
wołają z balkonów
dziecięce palce
dotykają spacje

 

sobota, 23 lipca 2022

nad jeziorem



a we mnie może 
życie zabłyszczy 
choć w ciemność 
ponieśli 
bym ginął 

ważki szeleszczą 
na bezwietrzu

szuwary schylone
w domino 


czwartek, 21 lipca 2022

tożsamości

to nie ja

zrywam klepsydry

w mieście

zakazanej miłości


codziennie gubię tu 

bilet na prom 

portfel

i dowód


piątek, 15 lipca 2022

NWO Pilot

kontroluję spadanie
jestem pilotem
nowego porządku świata

najbardziej żółta jest zdrada
loty testowe 
gdy
zamykam niebo
jak oczy stewardesom

wszystko na zewnątrz
chce ssać
dekompresując

niedziela, 10 lipca 2022

...

latarniom drgają powieki
w kocich oczach
nocnych lokomotyw

pod czarodziejskim
kapeluszem nowiu
moje serce
jak królik w wyskoku

czwartek, 30 czerwca 2022

...

jeszcze się niebo

po sztormie kołysze

w pohuku rozdarte 

utonie


pod paznokciami

pył gwiezdny został

znajdą go na sam

koniec



wtorek, 14 czerwca 2022

sax

jesteśmy saksofonem w tej piosence
niebo spada po cichu
a każdy pożar zaczyna się błękitnie

klucze są do gubienia
tłoczne podkopy półboskich stworzeń
na smyczy chodnikowej królowej

pokaż mi 
jesteśmy saksofonem
w tej piosence
pokaż mi wszystko

sobota, 11 czerwca 2022

psy

wulgarna martwa kobieta

przechodzi przez ściany przedpokoju

nad ranem słońce udaje kamień

i żadne bieguny i żaden konik


usłyszy jak milczę

niczego się nie boję

najbardziej jej psów i śliny

więc nie wchodzi mi w drogę


środa, 1 czerwca 2022

...

nic już nie czuję

ale przed burzą

pocę


po nocy

odpadają

łuski pirani


jestem w piorunie

pod nim i nad nim

uderzam w siebie

na pamięć